Home / Syrenim okiem / Powrót do gry / Powrót do gry: Katarzyna Morończyk

Powrót do gry: Katarzyna Morończyk

15 Sty

2015

Redakcja

Category Powrót do gry
Comments 0

Moje radosne poczynania jako Liniowej Ofensywnej Warsaw Sirens zostały brutalnie i gwałtownie przerwane późnym wieczorem 1 marca 2014 roku, w uroczych okolicznościach boiska MOSiR w Puławach.

Szybka diagnoza postawiona przez trenera Jacka Walluscha jeszcze na boisku: skręcenie stawu kolanowego lewej nogi. Mimo iż miałam nadzieję, że to nie prawda, to kolejnych wiele wizyt i badań lekarskich niestety ją potwierdziło. Zatem koniec grania w futboll amerykański, koniec biegania, roweru, no generalnie, koniec.

Ale nie do końca.

Dzięki Head Coachowi Warsaw Sirens („Idź do Olka, wierzę mu jak matce, on Cię postawi na nogi”) trafiłam do gabinetu D. O. Aleksandra Kłosiewicza (REH-MED Kompleksowa Rehabilitacja Medyczna), gdzie nieco ponad tydzień od urazu wspólnie rozpoczęliśmy proces przywrócenia mi sprawności w lewej nodze.

Pierwsze spotkanie z Olkiem dało mi pewność, że prowadząc pacjenta, starannie go słucha i profesjonalnie pochodzi do swojej pracy.

Ta początkowa seria wizyt zaowocowała zmniejszeniem opuchlizny i poprawieniem ruchomości w stawie kolanowym. Ponadto zostałam wyposażona w zestaw zaleceń i ćwiczeń do wykonywania w domu, z których byłam rozliczna: „Robisz te ćwiczenia, ale tak naprawdę?” :)

W trakcie następnych wizyt okazało się, że mam drobne pęknięcie w łąkotce, które może wymagać chirurgicznej ingerencji chyba, że „się samo zaleje”. Co też miało miejsce dzięki pracy Olka, który potrafił zmusić organizm, żeby sam sobie pomógł.

Kiedy już było pewne, że niezbędna jest operacja ACL (więzadło krzyżowe przednie), przystąpiliśmy do przygotowań które miały na celu takie wzmocnienie kończyny aby po całym zabiegu wracała do zdrowia możliwie jak najszybciej. Wydaje mi się, że to się udało w każdym razie Chirurg był zadowolony, z moich postępów na oddziale pooperacyjnym.

W sumie kilkanaście spotkań przed i po operacji zaowocowało tym, że mogę chodzić na basen, siłownie, wsiąść na rower i powoli oswajam się z myślą o powrocie do drużyny Warsaw Sirens.

1424340_10204681939596834_7409588338036783432_n

Przede mną takich połamańców-sportowców w ręce Olka trafiło więcej o czym może świadczyć projekt „Follow”, którego wyżej wymieniony jest twórcą.

Na skróty: