Home / Aktualności / SIRENS FOR WIN!!!

SIRENS FOR WIN!!!

20 Mar

2016

Ewelina Furtak

Category Aktualności
Comments 0

Stało się! Pierwsza wygrana! Zwycięstwo! Syreny na wyjeździe zdominowały przeciwniczki, pokazując świetne przygotowanie i wolę walki.

Od początku…

Długi czas podróży do Berlina upłynął nam pod znakiem ostatnich powtórek playbooka i motywacyjnych rozmów z trenerami. Po dotarciu do hotelu znalazłyśmy jeszcze chwilkę na „zwiedzanie miasta” – niektórym udało się nawet dotrzeć pod Bramę Brandenburską! Jednak skupiłyśmy się na wypoczynku przed najważniejszym dla nas dniem.

GAME  DAY !!!

Pamiętny dla nas dzień rozpoczęłyśmy od wspólnego śniadania. Dało się wyczuć atmosferę lekkiego napięcia i oczekiwania na ten najciekawszy moment.. Dojazd na boisko zajął nam chwilkę, co spowodowało małe zniecierpliwienie i ciekawość: jak wygląda miejsce rozgrywki, zawodniczki, wspólny trening. Pogoda „dopisała” – nie padało. Jednak nie można mieć wszystkiego, było zimno, a podmuchy wiatru studziły delikatnie nasz zapał do biegania. Wszelkie wątpliwości rozwiały się, gdy dotarłyśmy na miejsce. Było to zwykłe, lokalne boisko piłkarskie, nad którym nisko przelatywały podchodzące do lądowania samoloty (co jakiś czas zagłuszały komendy trenerów i rozpraszały naszą uwagę). Od razu udałyśmy się do szatni, by przygotować się do treningu. Nie były one zbyt obszerne, a każda miała ze sobą całkiem spory bagaż w postaci padów, kasków, dresów i innych mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Nastąpiło oklejanie się tejpami, szybkie masaże na rozluźnienie, zakładanie ortez, wspólne zdjęcia z szatni, żarciki.. W końcu udało nam się odpowiednio ubrać, choć po wyjściu na murawę i tak zamarzałyśmy.

ROZGRZEWKA!

Rozgrzewką i całym treningiem dowodził head coach Berlinek, wydając polecenia łamanym angielskim, wplatając w to niemiecka słówka. Mimo wszystko doskonale się rozumieliśmy i wspólnie wykonywaliśmy kolejne ćwiczenia. Myślę, że kilka elementów z ich rozgrzewki na pewno wprowadzimy u siebie. Kolejne ćwiczenia wykonywaliśmy pod okiem trenerów poszczególnych formacji, mieszając się z przyszłymi przeciwniczkami – blokowanie, taklowanie, łapanie piłek. Potem rozdzieliliśmy się i każda formacja poszczególnych teamów trenowała oddzielnie.

Trening zakończył się na godzinę przed planowanym meczem. Bulldogs świetnie się przygotowały i zaprosiły nas na mały poczęstunek i kawę do pobliskiej restauracji, gdzie mogłyśmy się ogrzać i przez chwilę z nimi porozmawiać.

886353_1581345668853589_6431918223253700770_o

!!MECZ! MECZ! MECZ!!!

Szybka rozgrzewka i.. pady, kaski włóż! Motywacyjne okrzyki w huddlu..

„what time is it?..game time!   WHAT TIME IS IT?? GAME TIME!!   WHO ARE WE?? SIRENS!! “

WHO ARE WE?? SIRENS!! LET’S GOO!! ARGH..!!

(Dałyśmy do zrozumienia przeciwniczkom, po co tu przyjechałyśmy!)

Ustawiłyśmy się ramię w ramię w jednej linii. „Piąteczki” z trenerami i oczekiwanie na coin toss. Naszymi reprezentantkami były kapitanki: Ola x 3 ;) Ola Szwed, Ola Walczyńska i Ola Żakowska.

Pierwszy na boisko wchodzi diffens. Wszyscy krzyczymy z sidelinu głośno i wyraźnie:

LET’S GO DIFFENS, LET’S GO!!

Gwizdek, piłka wysnapowana, quarterback robi handoff do runnigback’a i po około 5 jardach obrona sprowadza do parteru zawodniczkę Bulldogs! Kolejna akcja, tym razem akcja zatrzymuje się na linii wznowienia. W następnej akcji Niemki tracą jardy, po powaleniu qb przez niepowstrzymaną liniową #92 Olę Żakowską!

12819186_1581346758853480_1123659405126804797_o 774899_1581347618853394_6446468981028834810_o

 

Bulldogs próbują ratować się puntem, ale piłka powraca do pierwotnego miejsca.

Do akcji wkracza offens pod wodzą Oli Walczyńskiej #13! Już po dwóch próbach udaje nam się przejść 10 jardów. Kolejna akcja, podanie do #87 Marysi „Mary” Brzyzek i jesteśmy pod polem punktowym!

Podanie do #54 Kingi Kruk i jest! Pierwsze punkty dla Warsaw Sirens!!!

12829094_1581348022186687_8791964899866778166_o

Następne akcje, diffens świetnie się spisuje, dzięki czemu offens ma mniej niż pół boiska do przejścia. Kolejne jardy zdobywa Marta Jasińska, ostatecznie kolejne podanie chwyta #87 „Mary” i przewaga nad Bulldogs się powiększa. Podwyższenie.. po handoffie od #13 Oli, #94 Ewelina Furtak wbija się w sam środek linii defensywnej przeciwniczek i przepychając się z uporem walca drogowego przekracza magiczną linię end zone. Licznik punktowy syrenek bije!

12829395_1581347128853443_8803974488320643019_o12032706_1581346922186797_3435798959191215784_o

Kickoffy w wykonaniu Magdy Lonc za każdym razem wychodzą wybornie, a Bulldogs mają więcej niż 50 jardów do przejścia.

12841177_1581347112186778_2140890276263459681_o

„Lewa gotowa?? Prawa gotowa?? GOOO!!!

Kolejna akcja należały do linii defensywnej Sirens, które w składzie: #92 Żakowska, #96 Karolina „Pato” Cieślak i #71 Marcelina Kolewska rzucają się z dziką furią na bezbronnego qb, cofając ją o około 4 jardy. Z sideline’u słychać trenera Oskara: „WOoow.. pełna gracja DLinu!”- tak, to było niesamowite..taka siła..biedna qb..

12823438_1581347685520054_5021874526737322605_o

Niestety, następna próba, pomimo czarów rzucanych z naszego sidelinu, rb dziewczyn z Berlina #23 dobiega do naszego pola punktowego..

10264233_1581347865520036_1759277667838365656_o

Syreński kickoff return i pierwsza kontuzja (i niestety nie ostatnia).

Kolejne akcje diffensu, w tym jedna epicka wręcz, gdzie nastąpiło huczne zderzenie zawodniczek obu drużyn. W następnej próbie, został wymuszony fumble, #94 z poświęceniem zdartych kolan na czworaka próbowała dopełznąć do piłki. Ostatecznie zabezpieczyła ją #54 Kinia, z przeciwniczką i #94 na plecach!

Offens,diffens, znowu offens i jardy zdobyte przez #54.. coraz bliżej! Te emocje.. W końcu #54 łapie piłkę od #13 i jest.. przewaga rośnie!!

Następna akcja warta opisania, która dla widza wyglądałaby komicznie – podanie pomiędzy #13 a #54, która niestety została dosyć szybko stacklowana. Po chwili piłka potoczyła się po murawie. Autor tackla już się po nią schylał, gdy niespodziewanie „przechodząca” obok #94 się na nią rzuciła, piłka w magiczny sposób potoczyła się za nimi, lądując przy nodze #94, na której wylądowały też 2 Berlinki i #77 Karolina Jacek, która wyczuła idealny moment na zrobienie kanapki z zawodniczek!! Pysznie.

12819361_1330847800266094_3631971538594994592_o

Kickoff i do przejścia Bulldogs mają 60 jardów. Świetna robota diffensu, a szczególnie linii, gdzie na specjalne wyróżnienie zasługuje niepowstrzymana, jakże agresywna #92!! Piłka zostaje cofnięta, Bulldogs nie zdobywają pierwszej próby i ratują się puntem.

Pierwsza połowa za nami.

Emocje na najwyższym poziomie. Nie ma innej opcji, musimy to wygrać!!

3 Kwarta

#94 pośrednio „zdobywa” jardy – przewinienia rywalek, holding i tackling przed złapaniem piłki..15 jardów kary!

Z świetnego reversa Marta Jasińska po raz kolejny pokazuje klasę, zdobywając dla nas punkty!

12829008_1581346902186799_1377508791344393222_o

Kickoff. Bulldogs zaczynają przed połową boiska, #54 tackluje rb i cofa przeciwniczki o 5jardów!

W następnej akcji Kinga robi powtórkę i cofa Niemki o kolejne jardy!! Jak tak można?! Amazing!!!

W następnej próbie Kinga próbuje odebrać handoffa od qb przeciwniczek(Sick!), ale nie udaje jej się utrzymać piłki..szkoda, to byłaby bezapelacyjnie najbardziej niesamowita akcja tego meczu!

Dzięki tym szaleństwom offens ma tylko 1 jard do pola punktowego, podanie łapie Małgorzata Kawecka, ale zostaje stacklowana, brakowało dosłownie milimetrów!!

12823330_1581349955519827_3332652995013499263_o

Kolejne akcje diffens/offens, z emocji nie pamiętam już jak to w kolejności przebiegało.

Na boisku diffens..akcja, handoff dla #23 (Bulldogs MVP) i stacklowana przez #94!.

Dalej fenomenalny tackiel #54!

 4 kwarta.

Diffens w dalszym ciągu zatrzymuje wszystko co ma piłkę i próbuje przebiec „granicę” oddzielająca oba teamy. Super!

Offens na boisku..Niemki próbują wziąć się w garść, ostro blokują, ale to nie powstrzymuje dzielnych Syrenek. Anna Budzaj podnosi wszystkim ciśnienie i na środku boiska żongluje piłką. Ostatecznie złapana! Jardy zdobyte! W następnej akcji następuje fumble, ale sytuację ratuje #94 i z piłką próbuje przedrzeć się do pola punktowego Berlinek. Niestety na drodze staje wspomniana wcześniej #23 i z hukiem zderzają się ze sobą. Po akcji. Czas na diffens…

1654875_1581350852186404_1175377076384319890_o

Bohaterem kolejnej akcji jest nasz kapitan defensywy – Aleksandra Szwed #29, która tackluje #23 i razem z nią wykonuje zgrabnego fikołka na murawie. To jest styl!

10480072_1581348748853281_5848283244049535466_o

Piłka rzucona..akcja się toczy, a gdzie był gwizdek?? Świetna reakcja całej formacji i biegacz zatrzymany przed linią wznowienia..Let’s go Diffens!! Tak jest!!

2 na 1 no problem10982813_1581350288853127_4532808640989846658_o

Bohaterem kolejnej akcji offensowej bez wątpienia jest Ewa Górniak #63, która po interception zdołała wbić się barkiem i efektownie stacklować #23! Brawo Ewa!!

12829008_1581348082186681_6230620666831320111_o

Diffens. #23 zdołała się przebić przez naszą linię obrony, na szczęścia dobiegła do niej #69 Magdalena Kucińska niestrudzona biegaczka, która zdołała wypchnąć wroga poza sideline!

Niestety kolejna akcja znowu należała do naszych rywalek i tym razem w nasze pole punktowe wbiegła zawodniczka z numerem #88…Diffens już więcej błędów nie popełnił.

Kickoff return. Na boisko wkracza offens i… gwizdek końcowy!

CO?? JUŻ? KONIEC?? SYRENY WYGRAŁY?!!

11136210_1581351018853054_8153216482529095959_o

1898419_1581351152186374_1331783363202527627_o

12828510_1581351025519720_1370003146762929587_o

Z lekkim niedowierzaniem ale i nieopisanym szczęściem wszystkie zawodniczki wbiegły na środek boiska, by wspólnie w jednym wielkim huddle, wspólnie skakać, krzyczeć i cieszyć się ze szczęścia..taka syreńska cieszynka. To był istny syreni śpiew..wszystkie piszczały..bębenki w uszach pękały..

12828458_1581351252186364_2542492149875194381_o

Dopiero głos trenera przywołał nas do rozsądku, ustawiłyśmy się w linii i z uśmiechem na ustach podziękowałyśmy przeciwniczkom za wyrównaną walkę do końca. Na koniec wszystkie Syreny zakrzyknęły:

1 2 3 TRE-NE-RZY!! 1 2 3 BULLDOGS!!

12030419_1581351265519696_6833377803767695814_o12513694_966158530105531_5900604362151237404_o

1 2 3 SY-RE-NY!!!!!

Podsumowując:

Syreny posmakowały zwycięstwa (spodobało im się) i za wszelką cenę będą już dążyć do odniesienia kolejnego sukcesu. Są głodne wręcz wygranej!

Nie jest niespodzianką, że MVP meczu a także offense’u została #54 Kinga Kruk!! Niepowstrzymana, niepozorna, nieposkromiona bestia!!

MVP diffensu została #92 Ola Żakowska, która, pomimo wielu kontuzji, wyszła na boisko i nie pozwoliła nikomu wtargnąć na jej strzeżony teren. LET’S GO D.LINE!!

Na wyróżnienie zasługują także:

#87 Maria Brzyzek#35 Marta Jasińska oraz #28 Maria Mgłosiek.10001009_1581347175520105_2773783780225651846_o

Serdeczne podziękowania płynął także w kierunku naszego drużynowego fotografa – Dariusza Jacka, za świetne zdjęcia i ekspresowe tempo ich opublikowania.

Przede wszystkim dziękujemy naszym wspaniałym trenerom!!

Naszemu Head Coach’owi – Przemysławowi Wolskiemu, który czuwa nad nami na każdym treningu i jak nikt potrafi zmotywować zawodniczki do jeszcze większego wysiłku oraz posiada nieskończoną wiarę w tę drużynę. (Dodajmy, że trener Przemek prowadzi tę drużynę od początku jej istnienia!)

Podziękowania idą również na ręce:

Trenera Adriana Sawickiego – koordynatora ofensywy, trenera WR+QB

Trenera Oskara Tusznio – trenera linii ofensywnej

Trenera Łukasza Kalińskiego – trenera LB

Trenera Artura Makary – trenera RB/asystenta trenera ofensywy

Maćka Walendzika(trener Defensywy – DB’s), Marleny Maj i Jarosława Gdaka – trenerów przygotowania siłowego.

Karoliny Malinowskiej #82 – naszej drużynowej masażystce.

A także naszemu wspaniałemu zarządowi, który świetnie zorganizował cały wyjazd, w składzie:

Ewa Yoko Staniewska, Aleksandra Szwed, Aleksandra Brzostek, Aleksandra Soroczyńska oraz Kinga Kruk!!

Bez wątpienia najzabawniejszym momentem całego meczu było wystąpienie przeciwko sobie formacji defensywnych obu teamów. Nikt nie chciał piłki, a zawodniczki reagowały na ustawienia oponentek. Taka chwila konsternacji..

Mecz niestety nie został pozbawiony licznych kontuzji..fumbli, interception, przerzuconych snapów(ach ta liniowa moc!) a także false startów. Mimo to nie poddałyśmy się i do końca ostro cisnęłyśmy!

Z sideline’u płynęło mocne wsparcie, niekiedy udawało nam się przekrzyczeć przelatujący samolot, a już po połowie meczu miałyśmy pozdzierane gardła..dla drużyny wszystko!

Po ostatnim gwizdku wzruszeniu ulegli nawet trenerzy. Ich wysiłek włożony w wyszkolenie nas, cierpliwość, zjedzone nerwy w końcu zaowocowały. Oczywiście błędy siały się gęsto, ale wiemy już dokładnie nad czym mamy pracować, nad czym się skupić, aby kolejne mecze były jeszcze bardziej efektywne i efektowne!

Dziękujemy bardzo wszystkim naszym kibicom, od których otrzymałyśmy wiele gratulacji, pochwał, słów wsparcia, którzy tego dnia chodzili z zaciśniętymi kciukami za grupkę dziewczyn, które walczyły o swoje pierwsze zwycięstwo. Dziękujemy tym, którzy będą zawsze nas wspierać na dobre i złe, naszym rodzinom, znajomym, przyjaciołom. Bardzo potrzebujemy tego wsparcia, mamy dla kogo grać i wygrywać. W następnych spotkaniach postaramy się Was nie zawieść i zdobywać kolejne punkty.

   SYRENY NA 3!!!        1 2 3  SY-RE-NY!!!

P.S. Syreny aktualnie przygotowują się do kolejnego meczu, tym razem z polską drużyną Vixens Opole^^!! (tak już raz z nimi grałyśmy – we flagówkę, tym razem – uwaga.. w wersji FULL CONTACT!!) Ale tanio skóry nie sprzedamy!! xD) Wait for it!!

WARSAW SIRENS!!    WARSAW SIRENS!!    WARSAW SIRENS!!     WARSAW SIRENS!!

WARSAW SIRENS!!

*fot. Dariusz Jacek