CAMP Liniowy – part 1

Wrażenia z naszego pierwszego wyjazdu treningowego są jak na razie bardzo pozytywne! Już nie możemy się doczekać pierwszego wyjścia na boisko i spotkania z trenerami. Podróż z Warszawy była niezmiernie klimatyczna – spędziłyśmy ją w uroczym towarzystwie liniowych kolegów trenujących w drużynach futbolowych w różnych częściach kraju. Nasze zapędy integracyjne zostały nieco osłabione poprzez senną atmosferę panującą w busie, wynikającą z pojawiających się na drodze korków – jednak przynajmniej wizualnie już się rozpoznajemy. :P

Dzisiejszym osiągnięciem jest bezproblemowe dotarcie do ośrodka MOSIR w Puławach, który pozytywnie nas zaskoczył połączeniem nowoczesności i przytulności. Jako dowód przedstawiamy kilka zdjęć. :)

Dodatkowym miłym zaskoczeniem były prezenty-niespodzianki, które otrzymał każdy uczestnik szkolenia. Prezentowe torebeczki zawierały zestaw kosmetyków firmy Ziaja – w zależności od płci damskich lub męskich. Dzięki wspaniałemu pomysłowi Sport Up i Ziaja mamy zapas kosmetyków na najbliższe kilka tygodni – DZIĘKUJEMY!! :D

Po opublikowaniu informacji zapowiadającej nasz wyjazd na Linemen Camp dostałyśmy wiele pytań z prośbą o opisanie naszych posiłków. Niektórzy zażyczyli sobie nawet zdjęć tego, co jemy – podobno chcieli je porównać z jedzeniem, które im podano na szkoleniach futbolowych, na których byli. W związku z tym, ze specjalną dedykacją dla zainteresowanych, przesyłamy zdjęcie naszej kolacji.

Serdecznie Was pozdrawiamy i obiecujemy dać z siebie wszystko, żebyście mogli być z nas dumni!!