Co to był za mecz!

Niedziela 6 października na długo pozostanie w naszych wspomnieniach. Przegrana z Brno Amazons uczyniła nas tylko silniejszymi i nadszedł czas na skupienie się na walce o kolejne zwycięstwo.

Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana, grając przyłożenie za przyłożenie, udało nam się zejść z boiska prowadząc 32:21. Warto dodać, że w ostatnich 2 minutach drugiej kwarty zdobyto aż cztery przyłożenia. Druga połowa była równie ciężka ale mniej obfita w przyłożenia. Do ostatnich sekund obie drużyny walczyły ostro i zawzięcie o drugie miejsce w tabeli.

Ale wynik 38-34 dla Warsaw Sirens przeciwko Prague Black Cats mówi sam za siebie. Drugie miejsce w tabeli obronione!

Punkty dla Warsaw Sirens zdobyły:
7:7 – RB Sylwia Kazimierczak (#33), podwyższenie Magdalena Lonc (#84)
14:7 – RB Katarzyna Malarek (#21), podwyższenie Magdalena Lonc (#84)
20:14 – RB Katarzyna Malarek (#21)
26:14 – RB Małgorzata Banera (#17)
32:21 – TE Magdalena Lonc (#84)
38:34 – QB Aleksandra Walczyńska (#13)

Nadchodzi mecz, którego wynik zdecyduje o naszym być albo nie być w finale czeskiej ligi! Warsaw Sirens vs Prague Harpies już 19 października!

tekst: Marcelina Kolewska
zdjęcia: Slaweg – foto